Nasz syn Patryk ma obecnie 10 lat. Urodził się jako skrajny wcześniak z wagą zaledwie 520 gramów. Przeżył wylew krwi do mózgu IV stopnia, co niosło za sobą szereg poważnych wyzwań rozwojowych: mózgowe porażenie dziecięce (niedowład lewostronny), padaczkę lekooporną, cechy autystyczne oraz retinopatię.
Mimo tak trudnego startu i lat intensywnej rehabilitacji, Patryk jest dziś dzieckiem radosnym i aktywnym. Porusza się samodzielnie, wspierając się ortezami. Jednak największym wyzwaniem, z którym mierzyliśmy się przez lata, była farmakologia. Znalezienie „złotego środka” między skutecznym blokowaniem napadów padaczkowych a umożliwieniem synowi normalnego funkcjonowania bez agresji czy otępienia, wydawało się niemal niemożliwe.
Rok 2023 był dla nas czasem granicznym. Leki zawodziły, a ich częste zmiany – mimo nadzoru lekarzy – wprowadzały syna w stany skrajnej agresji i autoagresji. Patryk nie panował nad emocjami, atakując siebie i nas. Byliśmy wyczerpani fizycznie i psychicznie, a sugestia lekarza rodzinnego o oddaniu syna do całodobowej placówki opiekuńczej tylko spotęgowała nasz lęk.
Desperacko szukaliśmy rozwiązania, analizując każdą ścieżkę: od medycyny akademickiej po dietetykę kliniczną. To właśnie lekarz dietetyk, przygotowujący nas do wprowadzenia diety ketogenicznej, skierował nas do Pani Agaty. Fakt, że specjalista medycyny klasycznej polecił nam gabinet biorezonansu, był dla nas sygnałem, że trafimy w ręce profesjonalisty.
Podczas pierwszej wizyty u Pani Agaty nasz początkowy sceptycyzm szybko ustąpił miejsca poczuciu bezpieczeństwa. Pani Agata okazała się osobą niezwykle wnikliwą i zaangażowaną ponad standardowe ramy pracy. Przeprowadzone skanowanie wykazało silne obciążenie organizmu metalami ciężkimi, w tym rtęcią, będące skutkiem lat intensywnej farmakoterapii i hospitalizacji.
Momentem, którego nigdy nie zapomnimy, było uruchomienie programu oczyszczającego. Zachowanie Patryka zmieniło się w sekundę – wpadł w silny szał, który musieliśmy opanować wspólnie z żoną. Jednak w momencie zakończenia programu, syn natychmiast się wyciszył. To był namacalny dowód na to, że biorezonans realnie oddziałuje na jego układ nerwowy.
Dzięki regularnej pracy z Panią Agatą (średnio 1–2 wizyty w miesiącu), w ciągu kilku miesięcy nasze życie uległo radykalnej poprawie. Efekty, które uzyskaliśmy, przeszły nasze najśmielsze oczekiwania:
- Stabilizacja napadów: Częstotliwość ataków spadła z kilku w tygodniu do jednego na kilka miesięcy.
- Wyciszenie emocjonalne: Agresja ustąpiła miejsca możliwości dialogu. Patryk odzyskał kontrolę nad swoimi reakcjami.
- Wsparcie farmakologii: Dzięki konsultacjom z neurologiem i wsparciu biorezonansem, udało się zoptymalizować dawki leków, zachowując przy tym pełne bezpieczeństwo terapii.
- Komfort życia: Odzyskaliśmy swobodę w codziennym funkcjonowaniu – od wspólnych zakupów po budowanie przez Patryka zdrowych relacji z rówieśnikami w grupie.
Chcielibyśmy z całego serca podziękować Pani Agacie za jej czas, niespożytą cierpliwość i ogrom pracy włożonej w zrozumienie niezwykle złożonej sytuacji naszego syna. Jej wiedza i empatia pozwoliły nam odzyskać spokój, a Patrykowi dały szansę na życie bez ciągłego bólu i napięcia. Jesteśmy wdzięczni, że trafiliśmy pod opiekę tak wyjątkowej osoby.

